Znalazłam go tuż przed zamknięciem listy koni, długo się wahałam, bo on taki nie zajeżdżony, no ale ostatecznie stwierdziłam, że jego urok osobisty skłoni kogoś do zakupu ;)
Matko, jak ja się cieszyłam kiedy go znalazłam... taki piękny! Ale to było 1,5 roku temu i skoro do tej pory się nie ogarnęłam i go nie dodałam, to chyba nigdy tego nie zrobię, a szkoda go.
Już go praaawie dodałam, nawet podpisałam jedno zdjęcie! I nawet zgłosiłam go raz na zawody (nie zajął żadnego miejsca)! Ale nie wyszło... Daje szansę innym.
Znaleziony całkiem niedawno, na 99% koń luzytański, śliczny. Niestety tylko kilka zdjęć ma takich naprawdę dobrych, ale no spójrzcie na niego. On pragnie znaleźć dom! Piękny dom z sąsiadami i widokiem na łąki, i śniadaniem do łóżka, i w ogóle...